Teoria Wielkiego Wybuchu

yourbrainoncolor copy-489553Czasem nam sie wydaje, że udało nam się nieudane. Momentami otwieramy oczy sądząc, iż to co jest dookoła nas jest fikcją, a jest rzeczywistością. Żyjemy w ciągłej stagnacji umysłu, licząc na… No wlaśnie. Na co?

Czasem ktoś odbiera ci szansę, mimo twoich starań. Zastanawiam się wtedy, dlaczego? Kiedy dajesz z siebie maksimum, to jest twoje maksimum. Nie można go podstawiać pod inne maksimum, bo to jest INNE maksimum. Czyjeś maksimum. Nie moje.

Te ciągłe porównania. Ja to tak, a ty tamto inaczej. Ja jestem taki, a ty inny. Ja potrafię to, ty nie potrafisz tamtego. Po co to wszystko? Ja nie chcę się ścigać z nikim. Rywalizuję na boisku i to mi wystarczy. Nie interesuje mnie ciągły wyścig. I TEN wyścig, szczurów.

Ktoś kiedyś powiedział, iż najgorsze w wyścigu szczurów jest to, że na końcu i tak zostajemy szczurami. Ja chcę zostać człowiekiem.

Każdego dnia staram się sobie i innym udowadniać, że świat nie musi być taki zły. Wszyscy jesteśmy trybikami w mechanizmie wszechświata. A dobry Pan Czas odmierza nasze kroki na ziemi. Wszystkie ścieżki wydeptujemy sami, nawet jak czasem ktoś nam rzuca kłody pod nogi, musimy je przeskoczyć.

Go Forrest, go…

Ciekawi mnie jaka będzie przyszłość, co będzie za 10-20 lat.
Przyszłość jest wspólna, ale każdy z nas ma swoją własną przyszłość, czy to znaczy że jest wiele przyszłości? Czy też po prostu jest jedna, która wszystkie łączy w całość?
Potrafimy razem kreować wspólną przyszłość, czy tylko wiele różnych?

Finał będzie wspólny na pewno. Albo wielki wybuch empatii i wspólpracy społeczeństwa. Albo wielki wybuch atomowy w trakcie takiej wojny, która unicestwi to społeczeństwo.

Twój wybór.